NAZIEMNA TELEWIZJA CYFROWA

Telewizja naziemna DVB-T- jak sama nazwa mówi – to telewizja wykorzystująca nadajniki umieszczone na ziemi (na wzniesieniach lub wysokich budynkach), a nie przekaz z satelity. Dotychczas naziemna telewizja nadawana była wyłącznie w sposób analogowy. Obecnie wprowadzany jest przekaz cyfrowy, który domyślnie ma całkowicie zastąpić sygnał analogowy. DVB-T – tak nazywa się standard, w jakim nadawana jest telewizji cyfrowa m.in. w Polsce. Do tej pory z cyfrowej telewizji mogliśmy korzystać płacąc albo operatorom satelitarnym albo kablowym. Teraz telewizja cyfrowa wreszcie będzie dostępna „z powietrza” (free to air).

Wyłączenie analogowych nadajników planowane jest na 31 lipca 2013 roku – wtedy widzowie stracą ostatecznie możliwość oglądania telewizji za pomocą starego telewizora i starej anteny dachowej. Na stronie UKE można znaleźć harmonogram wdrażania DVB-T w Polsce. W USA sygnał analogowy wyłączono już w 2009 roku.

Są 4 sposoby oglądania TV w Polsce. Telewizja satelitarna, telewizja kablowa, tradycyjna telewizja analogowa („z powietrza”) i cyfrowa telewizja DVB-T. Jakie są zalety DVB-T w porównaniu do pozostałych? Przede wszystkim za telewizję kablową lub satelitarną musimy zapłacić. DVB-T dostajemy natomiast za darmo. Nie musimy uiszczać żadnych innych opłat poza standardowym abonamentem RTV. O wiele więcej zalet ma telewizja DVB-T w porównaniu do analogowego przekazu „z powietrza”.

Do oglądanie telewizji DVB-T przede wszystkim potrzebujemy telewizora, który posiada wbudowany tuner DVB-T. Obecnie chyba wszystkie sprzedawane w Polsce telewizory maja już wbudowany taki tuner. Najwygodniej więc zakupić teraz nowoczesny TV. Problem może być z nieco starszymi modelami płaskich telewizorów, w których nie zawsze montowano tuner DVB-T (jakieś 3-4 lata temu, warto zwrócić uwagę zwłaszcza na telewizory HD Ready – wiele takich modeli nie miało jeszcze wbudowanego tunera).

A co jeżeli mamy stary kineskopowy telewizor? Zarówno w jednym jak i w drugim przypadku nie musimy kupować nowego telewizora, by oglądać naziemną telewizję cyfrową. Wystarczy dokupić specjalną przystawkę (cyfrowy dekoder z wbudowanym tunerem DVB-T) – którą podłączymy do naszego starego telewizora. Jeżeli jednak kupujemy nowy telewizor, należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden ważny szczegół. Telewizor musi mieć nie tylko tuner DVB-T, ale także wbudowany dekoder MPEG-4 (H.264/AVC), gdyż to właśnie ten format kompresji został wybrany w Polsce. Niektóre telewizory mają wbudowany starszy dekoder MPEG2 (używany w niektórych innych krajach), a ten nie pozwoli niestety odbierać sygnału DVB-T w Polsce.

Druga rzecz niezbędna do oglądania telewizji DVB-T to zwykła antena. Naziemną telewizję cyfrową DVB-T możemy odbierać ze zwykłych anten siatkowych, z których do tej pory korzystaliśmy przy odbiorze telewizji analogowej. Możemy też zakupić antenę specjalnie zaprojektowaną pod DVB-T.  Ogólnie zasada jest następująca – im dalej jesteśmy od nadajnika, tym lepszą, mocniejszą antenę musimy kupić. Uwaga – jeżeli mamy antenę satelitarną (np. od Cyfrowego Polsatu, Cyfry+ czy telewizji N), to niestety nie możemy jej wykorzystać. Anteny satelitarne są bowiem skierowane w niebo i nie potrafią odbierać sygnału z nadajników naziemnych.

Są 3 główne rodzaje anten, które różnią się dystansem, z jakiego mogą odbierać sygnał naziemny. Pokojowa (najlepszy odbiór do 10 km), siatkowa (najlepszy odbiór do 25 km), kierunkowa (najlepszy odbiór do 35 km od nadajnika oraz wyżej). Antenę powinniśmy dobrać w zależności od odległości, w jakiej znajduje się nasz dom od nadajnika. Jeżeli mamy blisko nadajnik, to śmiało instalujmy antenę pokojową – to najwygodniejsze rozwiązanie.

Istotne jest miejsce, w którym ulokuje się antenę – ważne, by antena była umieszczona jak najwyżej i najlepiej skierowana czołem do nadajnika. Antenę możemy zamontować na ścianie w pokoju lub po prostu postawić na parapecie. Przykładowo w Warszawie zasadniczo wystarczy antena pokojowa – należą ją umieścić na oknie albo w kierunku Pałacu Kultury i Nauki albo w stronę Raszyna (zależnie jak położone jest nasze mieszkanie). Między anteną a nadajnikiem musi być jak najmniej przeszkód – nie należy więc celować w sąsiedni blok, którego ściany wytłumią sygnał. Jeżeli mieszkamy dalej od cyfrowych nadajników, antenę musimy zamontować na zewnątrz domu. Służą do tego anteny siatkowe i kierunkowe, które możemy zainstalować np. na balkonie, na dachu lub za oknem.

oferta tunerów:

http://www.voko.pl/pl/c/TUNERY-DVB-T/199/1/name

 

 

IFA BERLIN 2011

DSC_0017

Dla ciekawostki wrzucam kilka newsów z własnie zakonczonyh IFA 2011

 

Na początek stoisko SAMSUNGA gdzie moją uwagę przyciągnął nowy Samsung Note

Galaxy Note to telefon, co do którego można mieć mieszane uczucia – wymiary 146,85 x 82,95 x 9,65 mm odbierają mu „kieszonkowy charakter”. Zaskakuje także to, że dołączony zostaje do niego rysik, co z kolei przybliża nowy wymysł Samsunga do tradycji palmtopów.

„Podobne odczucia można było mieć już w związku z modelem Galaxy Tab P1000, który był tabletem z możliwością wykonywania połączeń i wyszukiwania sieci 3G. Miał 7 cali, czyli zdecydowanie za dużo, żeby swobodnie nim dzwonić (choć mieścił się w dłoni), a mały rozmiar ekranu nie mógł konkurować z dziesięciocalowym iPadem. Dlaczego nowy model, zaprezentowany na IFA 2011, został powiększony do 7,7 cala?

Otóż w ostatnich działaniach Samsunga można zauważyć pewien trend. Firma przestaje produkować urządzenia odtwórcze, które wprowadzały na rynek podobne do istniejących już maszyn, ale w niższych cenach. Teraz następuje zmiana strategii – Samsung będzie głównie wprowadzał nowe, oryginalne urządzenia mobilne. („Głównie”, bo na polu urządzeń odtwórczych pozostanie np. tablet 10.1, który ma wyrwać część rynku zagarniętego przez iPada 2). Prawdopodobnie celem takiego działania jest doprowadzenie do wynalezienia urządzenia idealnie łączącego funkcje tabletu ze smartfonem. Takowe można odkryć tylko poprzez praktykę i badanie zapotrzebowania na rynku. Jednym z podstawowych kryteriów wyborów konsumenckich byłby w takim wypadku ekran, jego rozmiar i jakość. Jakość już teraz jest na najwyższym poziomie – technologia sAMOLED Plus z współczynnikiem pikseli na powierzchnię jednego cala równym 196. Rozmiar idealnego urządzenia mobilnego przyszłości został natomiast przez ekspertów firmy określony rozpiętością od 5.3 do 7.7 cala i w kolejnych modelach zapewne zbliży się tego, który osiągnie lepsze wyniki sprzedażowe.”

Testowanie rynku?
Możliwe, że zaprezentowanie hybrydowego rozwiązania ma na celu zbadanie rynku – jeżeli coś, co łączy w sobie smartfona, tablet i PDA, przyjmie się, to niewątpliwie firma odniesie duży sukces i wyraźniej podąży w tym kierunku. Jest to świetny, eksperymentalny krok ku nowym terenom. Nie wolno jednak zapominać o cenie. Przykład HP Tocuhpada, którego nakład w promocyjnej cenie 99 dolarów rozszedł się praktycznie w jeden weekend, pokazał, że zapotrzebowanie na urządzenia mobilne istnieje, ale ograniczone jest kosztami. W chwili obecnej nawet starszy już model Samsung Galaxy P1000 kosztuje ok. 1500 złotych. Wystarczy, więc dołożyć tylko kolejne sto, by mieć nowocześniejszego Asusa Eee Pad Transformera TF101 lub Acera Iconia A500. Trochę łatwiej będzie miał pod tym względem Galaxy Note, który w Polsce powinien być dostępny w okolicach 2000 zł, co na rynku smartfonów będzie ceną znośną.

Rysik comes back?
Nie tylko koszt może być przeszkodą. Zastanawia także powrót do rysika. Z jednej strony może on pozwolić na bardzo precyzyjne operacje manualne, jak rysowanie, pisanie czy bardziej szczegółowa edycja plików. Pomimo to wydaje się on być przedmiotem z przeszłości i dla wielu dziś już kojarzy się z artefaktem z czasów ery PDA. Wstępnie można uznać to rozwiązanie za krok wstecz.

 

 

Stoisko Hannspree:  

Hannspree zajęło całkiem sporą powierzchnie wystawienniczą i zaprezentowało kilka ciekawostek. Flagowe produkty to telewizory, szczególnie te obudowane w różne ciekawe kształty. Stety albo niestety, nie będą one dostępne w Polsce, a są raczej przeznaczone na rynek amerykański. Poniżej kilka zdjęć.

Cena na naszym allegro za miniaturkę 10″ ok 400zł

 

 

 

 

 

 

Toshiba- stoisko tej firmy było jednym z bardziej obleganych przez zwiedzających…

Największym zainteresowaniem cieszył się najnowszy, bezokularowy 55-calowy telewizor Toshiba 55ZL2. Niestety, efekt trójwymiaru bez okularów cieszy się tak sporym zainteresowaniem, że aby go zobaczyć, trzeba stać w długiej kolejce.

Na stoisku Toshiby można też było zobaczyć trójwymiarowy obraz na ekranie notebooka – Toshiba QOSMIO F750 3D. Komputer ten wystawiony był tuż obok wspomnianej kolejki i podobnie jak w przypadku telewizora nie wymagał okularów. Urządzenie, używając kamery, określa pozycję oglądającego i w zależności od niej konfiguruje efekt trójwymiaru. Niestety w jednej chwili trójwymiarowy obraz może oglądać tylko jedna osoba, twarz drugiej nie będzie rozpoznana.

A teraz coś dla nowoczesnej gospodyni domowej ;-)

Koniec ze zmudnym i męczącym myciem okien, tą prace wykona za nas WINDORO – robot ktory dwustronnie wypoleruje nam okna a my możemy w tym czasie …. np. pracowac ;-)

Windoro składa się on z dwóch części, które montuje się po wewnętrznej i zewnętrznej stronie okna. Największą barierę takiego rozwiązania stanowił oczywiście sposób mocowania do powierzchni szkła. Wynalazcy zdecydowali się użyć odpowiednio silnych neodymowych magnesów, które pozwolą Windoro utrzymać się na szybie grubości 10-25 mm i jednocześnie poruszać się po niej.

Sam Windoro posiada oczywiście cały szereg czujników, dzięki którym porusza się w swoim tempie po szybie dokładnie ją czyszcząc z pomocą detergentu oraz obrotowych szczotek. O ile szyba w oknie nie jest zbyt gruba, Windoro z pewnością zaoszczędzi czas i energię potrzebną do czyszczenia dużych okien w domach lub budynkach biurowych.

Pierwszy raz został zaprezentowany na targach IFA2010

Opracowanie tej zabawki kosztowało twórców około 260 tys. dolarów

Targi elektroniczne – to lubię ;-D

W najbliższym czasie odbędą sie kolejne targi elektroniczne w Berlinie

Miedzynarodowa Wystawa Elektroniki Konsumpcyjnej,
Komunikacyjnej i Rozrywkowej

Internationale Funkausstellung Berlin 2011

w dniach od 02 do 07 wrzesnia 2011 roku.
Dane statystyczne (z ostatniej imprezy w 2010 roku):

Powierzchnia brutto (m2) 134.000
Liczba wystawców 1.423
z 47 krajów
Liczba zwiedzajacych łacznie 235.287
w tym specjalistów 125.232

Miedzynarodowa Wystawa Elektroniki Konsumpcyjnej (IFA) w Berlinie należy do najważniejszych
na swiecie targów prezentujacych wszystkie produkty z zakresu elektroniki użytkowej,
informacyjnej i telekomunikacyjnej i jest zarazem najwiekszą
w Europie imprezą
branży pod
wzgledem składania zamówień
i prezentowania najnowszych rozwiazań
w tych dziedzinach.

Zakres ofertowy IFA 2011 obejmuje nastepujace grupy asortymentowe i usługowe:

Urzadzenia: RTV, DVD, domowego kina, nagrywarki, serwery

Sprzet klasy HiFi, zestawy głosnikowe “high performance audio”

Aplikacje dla gospodarstw domowych, urzadzenia kuchenne i grzewcze

Cyfrowe aparaty fotograficzne, kamery, MP3, komputery, pamieci, gry

Stacje radiowe i telewizyjne, profesjonalne media „public music & video”

Telekomunikacja, nawigacja GPS, anteny, IP, rozwiazania systemowe

Dostawcy podzespołów i komponentów, forum naukowo-techniczne TWF

Uzupełnieniem wystawy IFA są
liczne imprezy specjalistyczne, które są
miejscem spotkań
ekspertów i zainteresowanej
publicznosci z całego swiata. Do najważniejszych należa: Centrum informacyjne Wschód-Zachód, Centrum
dla specjalistów Handel / Rzemiosło, Forum Naukowo-Techniczne oraz cały szereg kongresów, sesji i dyskusji
panelowych w Miedzynarodowym Centrum Kongresowym ICC dotyczacych innowacji technologicznych,
technicznych oraz aplikacji z szeroko pojetej elektroniki konsumpcyjnej.

Do najważniejszych grup celowych wizytujacych targi IFA w Berlinie należa: specjalisci i eksperci elektroniki
użytkowej i konsumpcyjnej, przedstawiciele przemysłu i handlu oraz kooperujacych z nimi firm, reprezentanci
instytucji naukowo-badawczych i branżowego szkolnictwa, eksperci ds. mediów i ich wykorzystania oraz zainteresowana
tematyką
publicznosc.

wkrótce fotki z poprzednich edycji;-)

Słońce pracuje dla Ciebie…

W związku z zamiarem przystąpienia Gminy Myszków do programu RPO Działanie 5.3. „Czyste powietrze i odnawialne źródła energii”, zwracamy się do osób chcących pozyskać dofinansowanie na zakup i montaż kolektorów słonecznych do ogrzewania wody użytkowej w budynkach prywatnych i użyteczności publicznej o wypełnienie ankiety doboru instalacji solarnej i dostarczenie jej do pokoju nr 2 (biuro podawcze) w Urzędzie Miasta w Myszkowie.

Warunkiem ubiegania się o dofinansowanie jest złożenie ankiety w terminie do 2 maja 2011 roku- po tym informację udziela Urząd Miasta. W ramach ww. projektu będzie można uzyskać dofinansowanie do 85% poniesionych kosztów na realizację zakupu i montażu kolektorów.
http://www.miastomyszkow.pl/aktualnosci/704

kolektory słoneczne

kolektory

Coraz droższy prąd i gaz powoduje, że o korzystaniu z energii słonecznej myślą już nie tylko ekolodzy. Z dotacji na instalację baterii słonecznych skorzystało do tej pory cztery tysiące Polaków, a kolejni czekają w kolejce.

Zainteresowanie kolektorami słonecznymi przerosło nasze prognozy – mówi Jan Ruszkowski z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, gdzie od września ubiegłego roku każdy właściciel domku jednorodzinnego lub wspólnota mieszkaniowa – mogą otrzymać 45 proc. dotacji na montaż słonecznych baterii.

Na wypłaty do 2014 r. przewidziano 300 mln zł, ale tę kwotę trzeba będzie zwiększyć. – Przypuszczaliśmy, że do grudnia ub. roku sfinansujemy 700 tego typu inwestycji. Ale otrzymaliśmy i zapłaciliśmy za 1100 projektów – powiedział Ruszkowski. I to nie wszystko, bo do kwietnia br. do Funduszu wpłynęło blisko 2,9 tys. projektów, a w kolejce do złożenia projektów są tysiące chętnych.

Tadeusz Kołodziejski ze firmy Ekoemiter, sprzedawca kolektorów: – Przyczyną zainteresowania solarami jest niski koszt pozyskiwanej energii i duże oszczędności.

- Dzięki blisko 50 m2 baterii, które rok temu umieściliśmy na dachu naszego 12-piętrowego wieżowca zaoszczędziliśmy 8,5 tys. zł. To oznacza, że w każdym z 88 mieszkań rachunki za rok są mniejsze o 100 zł – powiedział Michał Krawczyk z firmy Soeto, która administruje budynkiem wspólnoty mieszkaniowej „Maszewska 37″ w Warszawie.

Kolektory mogą ogrzewać budynek, mogą także podgrzewać wodę jak to jest na Maszewskiej.

-Już 10 proc. ciepłej wody czerpiemy ze słońca. A latem, gdy jest słonecznie to nawet kilkadziesiąt procent – powiedział Krawczyk, który obliczył, że 60 tys. zł, jakie wspólnota zapłaciła za zakup baterii (plus 50 tys. zł to dotacja) zwróci się w ciągu siedmiu lat.

Szacunki Funduszu Ochrony Środowiska pokazują, że inwestycja w solary jest opłacalna również w mniejszych budynkach. Właściciel domku jednorodzinnego z piecem olejowym, musiałby zainstalować ok. 7-8 metrów kwadratowych kolektorów i liczyć się z wydatkiem – po uwzględnieniu 45-proc. dotacji – w wysokości ok. 12-13 tys. zł. Inwestycja zwróciłaby się po ok. 10 lat. Przy ogrzewaniu gazowym zwrot inwestycji jest po ok. 12 latach. Najmniej opłacalne solary są w przypadku opalania węglem. Inwestycja powinna się zwrócić po 19 latach.

- Ale ceny energii elektrycznej, oleju, czy nawet węgla rosną i im będą wyższe, tym energia słoneczna będzie stawała się coraz atrakcyjniejszą alternatywą – uważa Grzegorz Wiśniewski, szef Instytutu Energetyki Odnawialnej, który twierdzi, że boom na solary w Polsce dopiero przed nami.

Jak uzyskać dopłatę

Aby dostać 45 proc. dofinansowania na zakup kolektorów słonecznych trzeba wybrać się do jednego z banków (lista na stronach NFOŚiGW) i wziąć kredyt na budowę instalacji. Trzeba pamiętać aby jednocześnie złożyć wniosek o dopłatę. Bank przetransferuje pieniądze na nasze konto, gdy bateria będzie zamontowana na dachu (uprawniony do tego wykonawca dokona jej odbioru i przekaże dokument do banku).

Foto: Austria Solar, estif

Przede wszystkim miejsce montażu nie może być zacienione przez drzewa lub budynek. Usytuowanie względem domu może być różne: na dachu, w dachu i jako wolno stojące. Możliwy jest także montaż na ścianie budynku, ale dotyczy to tylko niektórych typów kolektora.

Najbardziej rozpowszechnione jest montowanie kolektorów na dachu. W ten sposób można zainstalować każdy typ kolektora, nie tylko w trakcie, ale także po wybudowaniu domu. Wystarczy podczas pokrywania dachu zamontować uchwyty dachowe i wyprowadzić na zewnątrz przewody rurowe, do których podłączone będą kolektory.

Zaletą tego sposobu instalacji jest niższa cena, krótszy czas montażu i brak konieczności poświęcenia kawałka działki na kolektory. Wadą są trochę większe straty ciepła w porównaniu z kolektorami montowanymi w dachu. A zatem z punktu widzenia energooszczędności lepszym rozwiązaniem będzie wbudowanie kolektorów w połać dachową.

W dach możemy wbudować jedynie kolektory płaskie, pod warunkiem że nachylenie dachu wynosi min. 25°. Zaoszczędzamy w ten sposób na ilości dachówek, ale musimy zapłacić więcej za montaż, gdyż kolektory ze wszystkich stron muszą być zabezpieczone przed przedostawaniem się wody.

Kolektory montowane na ziemi lub na dachu płaskim można optymalnie ustawić względem słońca i w ten sposób zwiększyć sprawność urządzenia. Dodatkowo skuteczność pracy kolektorów zwiększa odbite od ziemi promieniowanie. Wadą tego rozwiązania w przypadku kolektorów wolno stojących są straty ciepła powstające podczas przepływu czynnika grzewczego z kolektora do instalacji w budynku.

Zaletą tego sposobu montażu jest niższy koszt montażu, ale wymagane jest zapewnienie odpowiedniej stabilności kolektora i zabezpieczenie konstrukcji przed burzą.

Gdy kolektory zamontowane są na powierzchni ziemi, dużo łatwiej można je umyć lub odśnieżyć. A to zwiększy ich wydajność, czyli energooszczędność systemu podgrzewania c.w.u. W przypadku awarii tańsza jest również ich naprawa. Kolektory można też montować na ścianie budynku lub przy południowej ścianie budynku. Ściana jest bardziej wytrzymała niż dach, dzięki czemu nie trzeba jej wzmacniać. Kolektor jest też mniej narażony na chłodzące działanie wiatru. Ponadto wykorzystuje się tu dodatkowe promieniowanie, które odbija się od ziemi i obiektów znajdujących się w pobliżu kolektora. Jednak nie każdy kolektor da się tak zamontować – ze względu na większe opory przepływu musi on być przystosowany do montażu w pozycji pionowej.

Kolektory z bezpośrednim przepływem czynnika roboczego i koncentryczne można montować do dachów spadzistych, płaskich lub balkonów wzdłuż lub w poprzek bez strat promieniowania.

Kolektory rurowe typu heat-pipe muszą być zamontowane z minimalnym nachyleniem 20°.

źródło: ekonews.com.pl/ budujemydom.pl

Aktualnie nasze szanse na plac zabaw są marne ;-(

„Od kilku tygodni trwa konkurs „100 placów zabaw na 100 lat Nivea”. Zbieraliśmy się powoli, lecz dzięki portalom internetowym, szerokiej akcji agitacyjnej, coraz prężniej ruszamy z miejsca. Jest jeszcze szansa, by Myszków miał jeden z tych 100 placów zabaw.

Dlatego też nasz Burmistrz ogłosił Wakacyjny Konkurs - „Zdobądź zaproszenie – Plac Zabaw od Nivea”. Pięć osób (bez względu na wiek), które w głosowaniu na myszkowski plac zabaw, zgromadzą największą liczbę głosów i tym samym przyczynią się do jego zdobycia, otrzymają zaproszenie jako Honorowi Goście na uroczyste otwarcie i przecięcie wstęgi.”

zachęcam wszystkich do głosowania – jeszcze nic straconego ;-)

NIVEA buduje place zabaw

O AKCJI

Chcesz zagłosować na plac zabaw?

Zarejestruj sie na www.nivea.pl

Każda zarejestrowana osoba może oddać głos raz na dobę!
Głosowanie trwa od 6 czerwca do 31 października 2011!
Ze względu na duże zainteresowanie akcją, prosimy o cierpliwość podczas procesu rejestracji.

O konkursie

Z okazji 100. urodzin NIVEA Polska postanowiła spełnić marzenia wielu polskich rodzin, a w szczególności ich najmłodszych członków. W odpowiedzi na potrzeby lokalnych społeczności powstał projekt ufundowania i budowy 100 placów zabaw na terenie całej Polski.

Wszystkie gminy/spółdzielnie, chętne do udziału, w konkursie zgłaszały wyznaczone lokalizacje pod budowę placów zabaw.

Zwycięskie lokalizacje zostaną wyłonione w czasie głosowania internautów trwającego od 6 czerwca do 31 października.

Zarejestruj się i głosuj codziennie na lokalizację, w której powinien zostać wybudowany plac zabaw. W ciągu 24 godzin można oddać jeden głos na wybraną lokalizację.

Place zostaną wybudowane w lokalizacjach, które otrzymają największą liczbę głosów oraz dopełnią wszystkich formalności związanych ze złożeniem dokumentacji zgłoszonej lokalizacji.

Lokalny Bohater

Każdy z internatów biorący udział w głosowaniu uczestniczy jednocześnie w klasyfikacji Lokalny Bohater. Klasyfikacja ta jest rankingiem internautów głosujących na poszczególne lokalizacje. Im więcej oddanych głosów tym wyżej w rankingu znajduje się danych internauta. Klasyfikacja odbywa się na dwóch szczeblach:

  1. Lokalny Bohater danego placu zabaw
  2. Lokalny Bohater generalnej klasyfikacji

Oddanie głosu przez internautę na wybrany plac zabaw oznacza przyznanie mu 5 punktów do klasyfikacji Lokalny Bohater tego placu zabaw i takiej samej liczby punktów do generalnej klasyfikacji Lokalny Bohater.

Jeżeli zaproszona przez internautę osoba odda głos, zapraszający otrzymuje 1 punkt do klasyfikacji Lokalny Bohater tego placu zabaw i tyle samo punktów do generalnej klasyfikacji Lokalny Bohater.

 

 

Kolejna wymiana pokryć dachowych – pożegnajmy AZBEST

Nasza gmina pomaga mieszkańcom w zlikwidowaniu azbestu na dachach naszych domów, zachecam wszystkich do zapoznania się z informacja jak zrobić to sprawniej i zredukować koszty utylizacji:

„Program „usuwania azbestu” cieszy się dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców naszego miasta.

Gdy parę lat temu zaczęliśmy, jako Gmina realizować ten projekt, fundusze zostały wygenerowane z Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Cały program polega na usunięciu azbestu, czy to z dachu, czy też magazynowanego. Program od 2002 roku na bieżąco jest modyfikowany. W 2004 r. dofinansowanie Gminy wynosiło na osobę 1.300,00 zł i skorzystało z niego 27 osób. Taką samą kwotą, czyli 55.100,00 zł. zamknęło się dofinansowanie w 2005 roku.

W 2006 roku wprowadzono do projektu istotną zmianę. Ze względu na różniące się powierzchnie dachów, zmieniono stałą kwotę na procentowy wkład. I tak każdy, który starał się o dofinansowanie na wymianę azbestu uzyskał z Gminy pomoc w wysokości 80 % poniesionych kosztów, nie więcej jednak niż 1.500,00 zł. W tym też roku skorzystało z programu 40 osób na kwotę 57.327,47 zł, w 2007 roku 46 osób na kwotę 66.623,01 zł., w 2008 roku łączna kwota wyniosła 69.651,26 zł. i skorzystało z niej 48 osób. W 2009 roku podniesiono kwotę progową do 1.700,00 zł. Z tej kwoty mogli skorzystać również mieszkańcy Myszkowa, którzy posiadali zmagazynowany azbest pochodzący z rozbiórki. W tym przypadku pokrywano również 80 % kosztów, nie więcej jednak niż 1000,00 zł. Łącznie w 2009 roku wypłacono 56 dotacji na kwotę 84.168,26 zł, a w 2010 kwota ta wyniosła 109.253,52 złotych i skorzystało z niej 65 gospodarstw domowych.

Tegoroczny wniosek opiewa na kwotę prawie 200 tys. zł., co pokryje potrzeby 64 złożonych wniosków.”

Wystarczy zgłosić sie do Urzędu Miasta i wypełnić odpowiednie dokumenty